Pasłęk zawsze w pamięci

Jest wielu tych, którzy zawsze wspominają Pasłęk bez względu na to czy mają miłe wspomnienia czy też nie. Bo sentyment jest silniejszy, bo to jednak część naszego życia – nasze wspomnienia, nasze rodziny, nasza młodość, nasze miasto…

Moje życie w Pasłęku – Pani Danuta

Na świat przyszłam w Pasłęku w 1949 roku. Chodziłam do szkoły Podstawowej nr 1, do pierwszej klasy a wychowawczynią moją była pani Borek . W 1957 roku przeszłam do drugiej klasy a wtedy z rodzicami wyjechałam na Opolszczyznę i jestem tu do chwili obecnej. Ale prawie każde wakacje aż do szkoły średniej spędzałam w Pasłęku na Sprzymierzonych.
Do tej pory co dwa, trzy lata jestem w Pasłęku, który jest coraz piękniejszy. Lubię tu przebywać.

Tekst i zdjęcie za zgodą właścicielki zdjęcia, Pani Danuty Romanik, którą serdecznie pozdrawiamy.

Znalezione podczas porządków

Ostatnio, kiedy zajmowałem się porządkami, to znalazłem kilka wydruków wytworzonych kilka ładnych lat temu i nie ukrywam, że z dużym sentymentem na jeden z nich patrzyłem.

Wydruk przypomniał mi jakie były początki Zabytkowego Pasłęka.

Prawdziwa przyjaźń na zawsze

Prawdziwa przyjaźń może istnieć zawsze a gdyby wziąć pod uwagę tylko materialny świat, to jeśli odpowiednio się osoby utrwali na jakimś nośniku informacji i będzie o to dbać, by on nie uległ zniszczeniu, to przynajmniej wizerunek tej przyjaźni może przetrwać bardzo długo a na zdjęciu widać relacje międzyludzkie, które mogą świadczyć o takiej zażyłej, zdrowej przyjaźni.

Wakacje w Pasłęku

Osobiście z przeszłości znam kilka osób, które na wakacje specjalnie przyjeżdżały do Pasłęka i stamtąd mają miłe wspomnienia.

W obliczu skrajnych wrażeń, które nas otaczają może czujemy, że nasze wspomnienia są niczym… Ale te wyjazdy są w naszych pamięciach i miło je wspominamy.

Waląca się Brama Kamienna

Jak nagrywaliśmy kiedyś materiał o Bramie Kamiennej w Pasłęku, to przypomniałem sobie, że kiedy byłem nastolatkiem to „chodziłem po Kamiennej” w środku.

Nadzwyczajne były dwie rzeczy a mianowicie taka, że można było do środka bez problemu wejść a druga to taka, że podłoga na jednym albo dwóch piętrach mogła naprawdę się pod nogami załamać. A gdzieniegdzie było widać niewielkie otwory w podłodze.

Całe szczęście, że dziś jest jej stan nie jest dla nikogo zagrożeniem, choć szkoda, że nie można jej zwiedzić od środka…

Gdzieś tam w Pasłęku jest mój dom

Gdzieś tam w Pasłęku jest mój dom,

Gdzie wspomnień mam moc i ogrom.

Gdzie liście widziałem zielone i żółte

Co roku mądrości zbierałem rozmaite

To tam rosłem i malałem

W życiowej mądrości żniwa zbierałem

Dziś tylko wspominam

Pamięć młodości odświeżam

A dzisiaj taki wiesz przesyłam, który utworzyłem w ciągu pięciu minut nie chwaląc się, bo nie ma się czym chwalić 🙂