A 5 lat temu w Pasłęku…

Dzień dobry Państwu. To już mija prawie miesiąc odkąd nie zamieściłem żadnego wpisu ani tutaj ani w mediach społecznościowych. Ale tak pomyślałem sobie, że przecież nic nie szkodzi zamieścić tutaj coś raz na jakiś czas a mając trochę wolnego czasu teraz przeglądałem sobie starsze zdjęcia z Pasłęka i natknąłem się na takie, które dzisiaj Państwu prezentuję.

Za siedmioma lasami

Trochę jakby kontynuując Państwa komentarze odnośnie wycinki drzew, to tylko pozwolę sobie wspomnieć, że tak jak na tym zdjęciu sprzed ponad pół wieku pasłęcki zamek był pięknie wyeksponowany mimo dużej ilości okalających drzew. Wycinką zajmują się na pewno specjaliści i wiedzą co robić, a czas pokaże efekty ich pracy. Zatem czas uzbroić się w cierpliwość, bo efekty niekoniecznie będą widoczne od razu.

Foto z okolic 1942 roku

„Było ich jedenaście”

Mowa oczywiście o ciężarówkach, które wjechały do Pasłęka… Co zawierały? Może jakieś dokumenty miasto zachowało w tej sprawie? W końcu wjeżdża spora ilość sprzętu. Jak coś zostawiają, to może jest to gdzieś zapisane…

Przerwa w postowaniu czyli co i jak?

Tak. Przerwa… Na pewno przyda się każdemu 🙂 Do kiedy? Na pewno do końca roku. Czy na pewno przerwa? Niekoniecznie, niektóre wpisy pojawią się tylko tutaj a niektóre również w social mediach.Taka krótka przerwa pozwoli mi nabrać trochę więcej sił i dystansu do wszystkiego co się dzieje.

Czy będą zmiany po tej przerwie? Niewątpliwie tak. I na pewno zmiany będą polegały na tym, że chciałbym stworzyć nową grupę, która…

Prawdziwa przyjaźń na zawsze

Prawdziwa przyjaźń może istnieć zawsze a gdyby wziąć pod uwagę tylko materialny świat, to jeśli odpowiednio się osoby utrwali na jakimś nośniku informacji i będzie o to dbać, by on nie uległ zniszczeniu, to przynajmniej wizerunek tej przyjaźni może przetrwać bardzo długo a na zdjęciu widać relacje międzyludzkie, które mogą świadczyć o takiej zażyłej, zdrowej przyjaźni.

Chciałbym zobaczyć Pasłęk

Być może przejeżdżając przez Pasłęk udałoby nam się zobaczyć większość zabytków znajdujących się na Starym Mieście, ale również warto zapuścić się tam gdzie ich nie widać w jednym skupisku.

Paslek 2019
Pasłęk z drona, 2019

Planuję zobaczyć

Zamek obowiązkowo trzeba zobaczyć i w dzień i w nocy :). Koniecznie trzeba zajść do Izby Historycznej, która mieści się na terenie Biblioteki, do której wejście jest na dziedzińcu zamku.

Planuję zobaczyć…

Dzień Dobry

Wybierając się do Pasłęka może natrafimy na taką godzinę, która będzie sprzyjała temu, by zrobić jakieś ciekawe zdjęcia późnym wieczorem albo kto wie, może nawet i nocą.

Na wakacje planuję zobaczyć…

Chciałbym zobaczyć ten Pasłęk…

Myślałem żeby zahaczyć o Pasłęk…

Gdy wracałem do domu zajechałem przez Pasłęk…

Takie wypowiedzi czasami słyszę z ust swoich znajomych, którzy wracając z urlopu czy na niego się wybierając wymieniają Pasłęk.

Dobrze jest sobie coś zaplanować na urlop, wakacje. Może Pasłęk? 🙂

Pobawimy się na zamku

Część młodzieży z lat 50-tych ubiegłego wieku czasem mogła wpaść na pomysł, aby pobawić się w okolicach ruin pasłęckiego zamku. Być może ta młodzież ze zdjęcia też odważyła się wejść do niezabezpieczonych podziemi, do których wejście było właśnie w pasłęckim zamku.

Uroki wiosny

Zdjęcia Pasłęka i tej starszej części miasta zawsze pięknie wychodzą nawet wtedy kiedy jest chociażby mgła. Dziś pasłęcki zamek w trochę mroczniejszym klimacie. Może kiedyś ktoś wpadłby na pomysł, żeby nakręcić film fabularny z pasłęckimi zabytkami w tle.

Biała Dama w Pasłęku

Krążą legendy o Białej Damie pojawiającej się na zamku w różnych miastach Polski i nie tylko. Pasłęcki zamek też miał kiedyś swoją Białą Damę, która na pewno nie była taka straszna 🙂

Dziwna sprawa

Augustyna Steffena – to jedna z pasłęckich ulic położonych najbliżej wzgórza zamkowego, ale na tyle daleko, by jej mieszkańcy czuli się tu zapomniani. Niegdyś tętniąca życiem tej małej społeczności  oraz istniejących tu przed i po II wojnie zakładów produkcyjnych, przetwórczych i usługowych. Dzisiaj to przede wszystkim droga, pozwalająca na dojazd  do swoich posesji mieszkańcom oraz służbom komunalnym .

Patron ulicy to najprawdopodobniej urodzony  15 listopada 1901 w Unieszewie językoznawca, folklorysta, etnograf, działacz warmiński i żołnierz .

Życiorys bogaty, ale nie jednoznaczny, albowiem najpierw kończy w Poznaniu kurs bankowości po którym odbywa praktyki w Sztumie i Lubawie a zaraz potem zostaje dyrektorem Banku Ludowego w Olsztynie.

W roku 1923 Augustyn Steffen obejmuje funkcją   sekretarza  Związku Polaków w Niemczech na okręg warmiński . W późniejszym okresie  kształci się w gimnazjum w Poznaniu i w Olsztynie, by następnie studiować filologię klasyczną  na Uniwersytecie Poznańskim a etnografię na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W latach 1930–1939 wielokrotnie przebywa na Warmii, w tym w dekanacie barczewskim. W jego pracy naukowej służyli pomocą Franciszek Kwas ze Skajbot i Józef Olk z Leszna. Pomagała mu także Augustyna Wiewiorra z Bredynek.  Augustyn Steffen przyczynił się znacznie do spisania rodzimego folkloru Ziemi Barczewskiej.

W 1939 wyjechał do Rumunii, gdzie kontynuował studia. Pod koniec wojny jako ochotnik służył w Samodzielnej Brygadzie Karpackiej na Środkowym Wschodzie. Po wojnie wykładał na Uniwersytecie w Lund (Szwecja) potem w Londynie, gdzie do końca życia zajmował się pracą naukową. Współpracował z gazetą „Życie Młodzieży”. W jego dorobku naukowym szczególne miejsce zajmują prace dotyczące Warmii, a zwłaszcza pionierskie, naukowe, publikacje zawierające bogatą literaturę ludową południowej Warmii.

Augustyn Steffen zmarł  15 listopada 1992 w Cavendish koło Londynu.

Nie jest do końca jasne, dlaczego w latach powojennych, nadano tej ulicy imię żyjącego działacza warmińskiego . Możliwe że w tamtym czasie, jego zasługi dla kraju, oceniano inną miarą .

O tym jak dzisiaj wygląda ulica Augustyna Steffena możecie Państwo  sprawdzić osobiście a my korzystając  z kilku zdjęć pana Stefana Lasmanowicza, pokazujemy jej malutki fragment  z lat 60’.

Źródło : http://pl.wikipedia.org/wiki/Augustyn_Steffen

(wzs)

Kiedyś była tutaj ruina, ale powstało nowe i też jest bezużyteczne

Trzeba szczerze przyznać, że budynek, który stał między Bramą Młyńską a Zamkiem kiedyś bardzo szpecił otoczenie i wręcz odstraszał wszystkich, którzy do tego pięknego ogrodu nad Wąską (rzeka przepływająca przez Pasłęk) przybywali, ale postanowiono zburzyć stare i wybudować nowe. Kosztowało to niemałe pieniądze i nawet ładnie wygląda. Budynek był na sprzedaż za również niemałe pieniądze. Na chwilę obecną nie ma większego sensu zastanawiać się nad tym, czy ten budynek teraz do kogoś należy czy też nie, bo i tak jest on bezużyteczny.

Poprzez ten wpis nie chciałbym nikogo urazić bo nie to jest moim celem. Ja po prostu tylko opisuję rzeczywistość taką, jaką może znać każdy mieszkaniec Pasłęka.

Stan na rok 2006