Na spacerek

Dla niektórych po dłuższym siedzeniu w domu z uwagi na zachowywaną ostrożność przed zarazą nadszedł czas na częstsze wyjścia. Promenada pasłęcka całkiem dobrze nadaje się na spacery.

Tylko spokój i cisza

Co więcej trzeba do zrelaksowania się na wakacjach albo urlopie. W czasie pandemii wszystko wygląda inaczej i dla wielu z nas nie będą to normalne wakacje czy urlop w tym roku. Zatem póki co, tylko spokój i cisza może nas uratować 🙂

Pasłęk na różne sposoby

Mam osobistą przyjemności prezentować Pasłęk na różne sposoby i trwa już to lata, więc jeśli z jakimś zdjęciem się powtórzę albo może nie trafię w Wasz osobisty gust albo coś przekręcę, to zechciejcie mi to wybaczyć. Dziś zdjęcia z mojej kolekcji – jedno czarno-białe a drugie z większą ilością kolorów 🙂

Pasłęk zawsze w pamięci

Jest wielu tych, którzy zawsze wspominają Pasłęk bez względu na to czy mają miłe wspomnienia czy też nie. Bo sentyment jest silniejszy, bo to jednak część naszego życia – nasze wspomnienia, nasze rodziny, nasza młodość, nasze miasto…

Kiedyś…

Kiedyś w okolicach Bramy Kamiennej w Pasłęku. Przed bramą znak drogowy? 🙂 Na bramie tabliczka z nazwą ulicy. Dwa kamienie wystające z drogi, no a w oddali widać ulicę Marii Konopnickiej a dokładniej budynek przy dawnym Bumarze? To możliwe?

Wszyscy obecni?

Dziś ostatnia migawka z czasu po I wojnie światowej na terenie Pr. Holland. Jak podaje źródło: Obóz ten składał się z 118 baraków z których każdy mógł pomieścić od 100 do 125 osób . Dla strażników pobudowano 14 baraków a prócz tego 17 lazaretów, 8 pomieszczeń na kwarantannę. Można założyć, że w pewnym momencie w obozie mogło przebywać z 15 000 jeńców różnej narodowości.

Mamy się dobrze

Mamy się dobrze, bo żyjemy! Takie odpowiedzi może słyszeli albo czytali zapytani o to, co u Ciebie słychać. To może dziwnie brzmi, że mają się dobrze, ale z jednej strony to, że żyją, jest cudowne. Zdjęcie oczywiście dotyczy obozu jenieckiego z I wojny światowej, który znajdował się wtedy w Pr. Holland.

Życie na uboczu – obozowy los

Dużo można napisać. Tam, gdzie jest wojna, tam jest wygrany i przegrany a na pewno są straty i dalej żyć trzeba. Te kolejowe tory prowadzą do tymczasowych mieszkańców Preussisch Holland, jak wtedy określano Pasłęk.

Poznamy się?

Dzień dobry… Mam na imię… Dziś chyba tak mało kto poznaje drugiego człowieka. No i pokutuje jakiś strach przed poznawaniem nieznajomych na żywo. W sieci Internetu jest jakoś łatwiej.