Lochy były

Temat lochów i przejść podziemnych to głęboka sprawa. Nigdy tak naprawdę tego gruntownie nie sprawdzono. Znane autorytety mówią, że lochy w Pasłęku były. A skoro były, to gdyby się do nich „dokopać”, to może by nas gdzieś zaprowadziły? Historia pokazuje, że pośpiech jest ważniejszy niż ustalenie co i jak. Było wejście do lochu, to trzeba je zasypać, bo coś innego było pilniesze. No i zasypano na dłuuuugo. I nie jest to odosobniony przypadek.

Więcej w komentarzu głosowym

Mój komentarz głosowy – Lochy były

Lochy Pasłęka

Lochy Pasłęka to temat, który powraca. Podziemia Pasłęka, to temat rzeka, który fascynuje nie tylko mieszkańców miasteczka. Zainteresowanie zabytkami cały czas rośnie równolegle z remontem zabytkowych murów, który potrwa jeszcze prawie dwa lata. Być może przy tej okazji znajdzie się jakaś nagroda podczas tych napraw.

„Było ich jedenaście”

Mowa oczywiście o ciężarówkach, które wjechały do Pasłęka… Co zawierały? Może jakieś dokumenty miasto zachowało w tej sprawie? W końcu wjeżdża spora ilość sprzętu. Jak coś zostawiają, to może jest to gdzieś zapisane…

Odkrywcze poszukiwania

Parę razy podejmowano się trudu poszukiwania przejść podziemnych, Bursztynowej Komnaty w Pasłęku i zawsze coś odkryto. Jakieś szczątki pozostałego, pierwotnego zabudowania, fragmenty posadzki, a to jakieś sklepienie, cegły, drewna, ceramika itp…

Fot. Radosław Biczak

Na pewno prawie za każdym razem przy takich poszukiwaniach odkryto, że potrzeba pieniędzy na dalsze poszukiwania.

Pobawimy się na zamku

Część młodzieży z lat 50-tych ubiegłego wieku czasem mogła wpaść na pomysł, aby pobawić się w okolicach ruin pasłęckiego zamku. Być może ta młodzież ze zdjęcia też odważyła się wejść do niezabezpieczonych podziemi, do których wejście było właśnie w pasłęckim zamku.

To było wcale nie tak dawno

Czas płynie dosyć szybko… Drodzy Państwo a niewykorzystany czas, to chwile, do których właściwie nie wracamy od razu. Zdjęcia z jakichś wydarzeń lub sytuacji pomagają nam odświeżyć pamięć a dzisiaj przeglądając zdjęcia w swoim podręcznym archiwum spotkałem siebie kilka lat temu, kiedy to tworzyliśmy różne materiały o Pasłęku.

Ten materiał, chociaż krótki dotyczył placu Tysiąclecia, który stał się potem placem zabaw. Pomijam już fakt, że na ten temat pojawiło się mnóstwo komentarzy i niekoniecznie pozytywnych. Zatem ja nie będę się w tym kierunku rozwodził.

Biała Dama w Pasłęku

Krążą legendy o Białej Damie pojawiającej się na zamku w różnych miastach Polski i nie tylko. Pasłęcki zamek też miał kiedyś swoją Białą Damę, która na pewno nie była taka straszna 🙂

Czas nie zmienia nas na zdjęciach

Część z nas lubi oglądać siebie na zdjęciach z przeszłości, ale niestety sporej części z nas, którzy są na zdjęciach nam dostępnych już wśród nas nie ma, ale oni się nie zmienili, bo zdjęcia mamy nawet po czasie kiedy już odeszli z tego świata. Niemniej bardzo się cieszymy z tego, że na tych zdjęciach są nasi przodkowie i nasi dawni znajomi.

Gdyby ktoś z Państwa chciał opowiedzieć swoją historię i udokumentować ją również jakimiś pamiątkami lub zdjęciami, to zapraszam do kontaktu. Adres mailowy pewnie Państwo już znają na pamięć.

adam@zabytkowypaslek.pl

To były filmowe czasy

Przez cały czas działania Zabytkowego Pasłęka powstało kilka inicjatyw a jedną z nich była akcja tworzenia różnych filmów o Pasłęku i z Pasłękiem oraz z Pasłęczanami w roli głównej. Z tego miejsca chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za to, że wzięli udział w tych akcjach, zarówno tym, którzy bezpośrednio ze mną współpracowali i też tym, którzy wystąpili przed kamerą.

Osobiście dla mnie było to świetne przeżycie i nabrałem dzięki temu większego doświadczenia oraz odwagi. Ale byliście Państwo dla mnie źródłem cennych informacji, które mam ze sobą cały czas i które prezentuje je tutaj jak i w social mediach.

Być może zastanawiają się Państwo czy będą tworzone jakieś nowe materiały filmowe. Otóż tak. Bardzo lubiliśmy to robić i nadal bardzo lubimy, ale jak Państwo widzą od dłuższego czasu nie pojawiają się żadne materiały video a ma to związek z tym, że przez jakiś czas kiedyś poszukiwaliśmy prezenterów, którzy mogliby nas w tym wesprzeć a dzięki temu materiałów o Pasłęku byłoby znacznie więcej, ale takiego prezentera bądź prezenterki nie znaleźliśmy. Zatem gdyby ktoś chciał spróbować swoich sił dorywczo i nieodpłatnie w roli prezentera, to poprosimy o kontakt z nami (adam@zabytkowypaslek.pl).

Tych materiałów nie znajdziesz w żadnych mediach społecznościowych

Tak, to prawda, że tych materiałów nie znajdziesz w mediach społecznościowych, bo nie będę ich tam prezentował. Zatem niektóre tylko informacje będę przekazywał tylko i wyłącznie za pośrednictwem strony Zabytkowy Pasłęk. Dlaczego? Chciałbym zarezerwować trochę przestrzeni internetowej tylko dla fanów zabytków Pasłęka.

Zabytki Pasłęka

Ostatnio „wysypują” się zdjęcia historycznego, przedwojennego Pasłęka i są one powielane oraz dostępne dla wąskiego grona ludzi w social mediach. Ja natomiast chciałbym troszeczkę pokatalogować to, co jest dostępne w internecie. Więc jeśli chcecie dotrzeć do szerszego grona odbiorców za pośrednictwem mojej strony czy social mediów, to zapraszam serdecznie do kontaktu. Adres z pewnością znacie : adam@zabytkowypaslek.pl

Tajemnicze tajemnice Pasłęka

Kiedyś obiecałem ten temat troszeczkę bardziej rozwinąć i długo nad tym się zastanawiałem czy tak zrobić. No i po długich namysłach stwierdzam, że tematu nie rozwinę. Powodów jest kilka i zdradzam je na stronie www.zabytkowypaslek.pl

Zabytki Pasłęka

Jeden z powodów to jest taki, że posiadanie i ujawnianie informacji o możliwych przejściach podziemnych nie ma większego sensu w obecnej sytuacji, gdyż nikt tą sprawą się nie zajmie. A nawet jeśli miałby ktoś się tym zajmować, to póki co, nie ma na to funduszy. Poza tym jeśli już byłyby fundusze i możliwość eksploracji możliwego przejścia podziemnego, to gdyby okazało się, że faktycznie ono jest to, póki co nie ma pomysłu na to, jak dane zdarzenie odpowiednio wykorzystać żeby były z tego widoczne korzyści dla mieszkańców i turystów.

Zatem pewne informacje dotyczące przejść podziemnych zostawiam na razie tylko dla siebie.